O relacjach – 7 zasad kluczowych

W ostatnią sobotę – miałem okazję i przyjemność porozmawiać chwilę z pewnym skutecznym przedsiębiorcą (skuteczny przedsiębiorca to taki, który między innymi 1) osiąga zyski 2) działa etycznie 3) nie opowiada o problemach jakie napotyka w swojej pracy, tylko je rozwiązuje – właśnie takim przedsiębiorcą jest mój sobotni rozmówca). 

Pomyślałem sobie, że warto od takiej osoby czegoś nowego się dowiedzieć i poprosiłem znajomego, by wymienił 3 najważniejsze według niego rzeczy, które pozwalają mu osiągać ten jego (muszę dodać znaczący) sukces, czyli… 

 Co jest według niego najważniejsze dla osiągnięcia tego sukcesu? 

Oto (w pewnym uproszczeniu) jego odpowiedź:
1) relacje z Klientem / Klientami
2) relacje z Klientem / Klientami
3) relacje z Klientem / Klientami

A wie dobrze o czym mówi, bo działa między innymi na tak wymagającym rynku jakim jest rynek naszych zachodnich sąsiadów, czyli rynek niemiecki!!! 

Podobnie jest w każdej innej branży – także w coachingu. BEZ JAKOŚCIOWEJ RELACJI NIE MA MOWY O SUKCESIE. Mówi się nawet o pewnej „chemii” pomiędzy uczestnikami takiej relacji. 

Pójdźmy jeszcze kawałek dalej – Czy można mówić o dobrze funkcjonującej rodzinie czy udanym związku, gdy szwankują w nich relacje. A ponad 60% badanych osób, na pytanie o satysfakcję z ich związków odpowiada, że są z nich niezadowolone. 

JAKIE WIĘC SĄ TE KLUCZOWE – i tylko niektóre – WARUNKI UDANEJ RELACJI – PRYWATNEJ CZY TEŻ BIZNESOWEJ?

Oto one:

1) Zaufanie – czy da się cokolwiek zbudować bez zaufania?

2) Jakość spędzonego wspólnie czasu – by rozwijać relację trzeba się najpierw poznać, a potem dobrze spędzać wspólnie czas – każda ze stron takiej relacji powinna ze swej strony włożyć do niej coś wartościowego (także w pracy, np. w trakcie negocjacji!).

3) Komunikacja – taka nowoczesna komunikacja w 3D (komunikacja wzrokowa – patrzę Ci w oczy, bo nie mam nic do ukrycia i szanuję Cię, komunikacja słuchowa – nie tylko słucham Cię, ale słyszę – nie tylko słowa, ale kropki, przecinki, znaki zapytania, wykrzykniki, akcent oraz intonacje, komunikacja empatyczna – wiem, że bardzo trudno wczuć się w drugiego człowieka, ale chociaż spróbuję, bo „jeśli domagam się zrozumienia, to sam muszę rozumieć” – niech ten wysiłek będzie symetryczny.

4) Małe akty dobroci – gesty dobrej woli, wtedy gdy wszystko idzie dobrze – utrwalają relację, a gdy idzie źle (a to jak wiemy zdarza się dość często) taki gest dobrej woli może rozładować napięcie, to ten pierwszy krok, bądź wyciągnięcie ręki na zgodę.

5) Wyrażanie szacunku – każdy zasłużył na szacunek pod jednym jednak prostym warunkiem: „sam okazuje szacunek drugiej stronie czyli Tobie” – jeśli tę zasadę uczynimy wzajemną, reszta będzie już prosta.

6) Dobry humor – trudno mówić o relacji, gdy wszystko bierzemy „na poważnie”. Życie to poważna sprawa w tak wielu jego aspektach, że dobrego humoru nigdy dość.

7) Świetna relacja z samym sobą! – KLUCZ do pozostałych zasad, prawda? Jeśli żyjesz w zgodzie ze sobą czyli według najbardziej naturalnej z zasad, inni to zauważą i docenią. We współczesnym świecie tak wiele ludzi udaje kogoś innego, że sami gubią się w tym kim są. A inni to wyczuwają jako fałsz i nie będą chętni do tego, by Cię obdarzyć wspomnianymi wyżej zaufaniem czy szacunkiem. A przecież w dobrej relacji o to właśnie chodzi!

PS # 1 – Dzisiaj w poniedziałek, czyli 2 dni później zadałem innej znajomej osobie takie oto pytanie:

KTÓRE Z WYŻEJ WYMIENIONYCH ZASAD STOSUJESZ by DBAĆ O SWOJE RELACJE (w domu, w pracy, w miłości)?

Odpowiedź: 

1) Zaufanie – zamontowałem jej w komórce wskaźnik GPS – wiem gdzie była i przez jaki czas! Tylko nie wiem, cholera z kim!

2) Wspólny czas – każde z nas spędza Z NOSEM w swoim laptopie lub komórce

3) Komunikacja – jest ok, mamy SYSTEM KARTECZEK PRZYKLEJANYCH na LODÓWCE, czasem wyślę jej wiadomość przez FB…

4) Gest dobrej woli – jak się wkurzę to BIORĘ PSA i idę na długi spacer (biedni Ci, którzy nie mają psa – ile razy można wynosić śmieci?!)

5) Szacunek – SZACUJĘ, że przejdzie mu złość, za jakieś 2 dni…

6) Dobry humor – nigdy mnie nie opuszcza, gdy ON WYJDZIE już do pracy

7) Relacja z samą sobą – nienaganna, żyję w zgodzie ze sobą, zawsze się ze sobą zgadzam, to JA ZAWSZE MAM RACJĘ!

RATUNKU! (to już było ode mnie :-) ) !!!

PS # 2 – Budowanie i utrzymywanie dobrych relacji to – tak jak wszystko inne – proces rozłożony w czasie – gdy zainwestujemy ten czas porządnie, może być tylko lepiej!

ak

Inne wpisy:

Korzystając ze strony akceptujesz pliki cookie

Zamknij